Mam do Was pytanie... niestety dzisiaj odszedł moj Cezar...

miał zaledwie 6 tyg... cieszyliśmy się soba zaledwie tydzień

teraz wiem, że kupiłem go gdy był już chory... nie wiem dlaczego odszedł, nie zdażyłem płjść z nim do weterynarza

miałem iśc dzisiaj

teraz załuję bo biedak się meczył o ten tydzień za długo... myslałem że już taki jego charakter, ze jest strachliwy i bojaćliwy, nie chciałem go niepotrzebnie stresować... dziwne bo to nie był moj pierwszy szczur...

już wczoraj nie chciał nic jeść... poruszał sie niestabilnie... przestał reagowac na dzwięki

dzisiaj już prawie wcale sie nie ruszał, umowiłem wizyte u weterynarza, ale niestety nie doczekał... o 14:20 zmarł... zachowywał sie bardzo dziwnie... przez chwile zaczał sie rzucac... potykać... przewracac... i odszedł... podejrzewam zapalenie opon mozgowych, może sie myle, przeciez nie jestem weterynarzem i nigdy czegoś takiego nie widziałem, ale co to mogło być innego? Zauważyłem u niego kilka chrostek (jakoś tak to wygladało) i byłem głupi że to zbagatelizowałem... pewnie miał jakieś pasożyty...

wiem że powinienem go dokladnie obejrzeć przed kupnem a raczej po, ale nie chciałem go od samego początku stresować

niestety zmarł

chciaóbym sie dowiedzieć czy np. świerzbowce moga przejść na człowieka? i czy np. zapalenie opon mozgowych u gryzoni jest zaraćliwe dla człowieka? I czy chcąc kupić szczura muszę odczekać jakiś czas? np rok? bo o dezynfekcji klatki etc to chyba nie muszę mówic... nie chce narazić kolejnego przyjaciela na taki los... nawet nie wiem czy jestem w stanie zaopiekowac się kolejnym maleństwem... za duże przeżycie... mimo ze tak malo czasu było nam dane

jestem ciekaw czy istnieją jakieś instytucje sprawdzające warukni hodowlane zwierzat zoologicznych? to pewnie wszystko przez zaniedbania... może moge to gdzieś zgłosić? boje się ze reszta ze szczurzej rodziny może skończyć tak jak moj Cezar... Bardzo dziękuję Wam za wysłuchanie i za rady, które może tutaj się pojawią... Pozdrawiam
